Witaj świecie!

Swoją wegańską podróż zaczęłam już rok temu. To właśnie z okazji mojej rocznicy postanowiłam założyć bloga – kulinarnego i oczywiście wegańskiego.

Na codzień prowadzę zabiegany tryb życia, sporo podróżuję, zatem moja kuchnia jest prosta, szybka i nie wymaga miliona składników. Szukając przepisów na niektórych blogach, czytając listę składników zastanawiam się czy ja czytam niekończącą się listę składników żelu pod prysznic? długością i nazwami niewiele się różnią – to nie dla mnie! Pora na proste i niczym nie uchodzące w smaku gotowanie. Nie znajdziecie u mnie guma guar czy maltodekstryny, większość potrzebnych rzeczy znajdziecie już u siebie w kuchni.

To do dzieła!
Jeśli macie prośby o konkretne przepisy, nie bójcie się pisać, będę miała je na względzie.
Komentujcie, pytajcie, publikujcie, dzielcie się przepisami i przypnijcie na pinterest ;)